<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Zdrowie psychiczne człowieka, zdrowa psychika, higiena psychiczna, zdrowie psychiczne jako wartość, psychika a zdrowie</title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Pierwsza!:)</title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=138#p138</link>
<guid isPermaLink="false">138@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam wszystkich użytkowników forum.]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=137#p137</link>
<guid isPermaLink="false">137@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[:O]]></description>
<pubDate>Niedziela 30 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 30 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=135#p135</link>
<guid isPermaLink="false">135@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Warunki życia w Polsce są szkodliwe dla zdrowa i zwiększają ryzyko zachorowania na choroby psychiczne &#8211; tak twierdzi 70% dorosłych Polaków biorących udział w badaniu CBOS. Aż 86% ankietowanych odczuwa zdenerwowanie i rozdrażnienie, a 54% objawy depresji. Co wpływa na kondycję psychiczną naszego społeczeństwa?<br /><br />Wyniki sondażu CBOS &#8222;Zdrowie psychiczne Polaków&#8221; są alarmujące. Aż 65% osób biorących udział w badaniu uważa, że najbardziej zagrażające zdrowiu psychicznemu jest bezrobocie. Prawie co drugi ankietowany jako powód złego samopoczucia wskazał nadużywanie alkoholu i narkotyków. Kolejne miejsca zajęły: bieda (30%), złe stosunki międzyludzkie (22%), niepewność jutra (19%) i zbyt szybkie tempo życia (16%). Mniej istotne okazały się warunki mieszkaniowe, utrudniony dostęp do usług medycznych czy zagrożenie przestępczością.<br /><br />&#8211; Trudna sytuacja związana z problemami życia codziennegopowoduje rozdrażnienie, narastający lęk społeczny i trudności w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich. Może prowadzić także do uzależnienia od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, które pozornie łagodzą stres &#8211; mówi dr n. med. Jarosław Strzelec, ordynator Kliniki Psychiatrycznej i Terapii Uzależnień Inventiva w Tuszynie.<br /><br />Zaburzenia, które na początku nie wyglądają groźnie mogą mieć więc poważne konsekwencje zdrowotne &#8211; od nawracających stanów lękowych czy przewlekłej depresji po myśli samobójcze.<br /><br />Rozdrażnienie, bezradność, depresja<br /><br />Wyniki badania potwierdzają: aż 86% respondentów odczuwa zdenerwowanie i rozdrażnienie otaczającą rzeczywistością, w tym jedna trzecia często lub bardzo często. Znużenie i zniechęcenie towarzyszy na co dzień 71% Polaków, a bezradność 68%. Ponad połowa ankietowanych przyznaje, że często ogarnia ich wściekłość. Co więcej, aż 54% odczuwa objawy depresji, a sześciu na stu badanych ma myśli samobójcze. W Polsce rocznie dochodzi do bliskosześciu tysięcy prób samobójczych. Szacuje się, że około pół miliona Polaków cierpi na depresję, ale tylko połowa jest diagnozowana i poddaje się specjalistycznej terapii. &#8211; Liczba osób zgłaszających się po pomoc psychiatryczną rośnie w zastraszającym tempie.]]></description>
<pubDate>Czwartek 21 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 21 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=134#p134</link>
<guid isPermaLink="false">134@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wywiad z Ewą Stankowską, specjalistą psychologii klinicznej, certyfikowanym psychoterapeutą systemową, będący fragmentem e-booka &quot;Psychoterapia po ludzku&quot;, wydanego przez Stowarzyszenie INTRO.<br />Stowarzyszenie INTRO: Jak wygląda terapia w podejściu systemowym?<br /><br />Ewa Stankowska: Terapia systemowa to nurt terapii stosunkowo młody i nadal dynamicznie się rozwijający. Inspiracją dla tego sposobu myślenia o pomocy jest wiele obszarów życia i dziedzin nauki: od filozofii przez biologię, psychologię, socjologię, po nauki matematyczne i informatyczne. Terapia ta uwzględnia procesy i przemiany zachodzące w systemach społecznych, głównie tych najistotniejszych dla klienta czyli systemach rodzinnych.<br /><br />Kluczowe pojęcie &#8212; słowo system &#8212; oznacza rzecz złożoną z elementów stanowiących spójną całość, rządzącą się pewnymi wyjątkowymi regułami, oznacza nową jakość, a nie tylko prostą sumę własnych elementów składowych. Na przykład rodzina, jako system, składa się z jej bliższych i dalszych członków, powiązanych ze sobą i współoddziałujących na siebie według pewnych zasad, wartości i celów właściwych dla całego danego systemu. Każdy system tworzy subiektywny obraz świata i samego siebie, jak również problemu, z którym klient przychodzi na terapię. Terapeuta systemowy stara się widzieć swojego klienta w sieci wzajemnych oddziaływań z osobami z rodziny i innego znaczącego otoczenia (np. pracy) i stara się pomagać klientowi w poszerzeniu jego spojrzenia na samego siebie w tych relacjach. Terapeuta systemowy, mając świadomość tego, że każdy postrzega świat i siebie w tylko sobie właściwy sposób, nie hołduje tzw. obiektywnej, niezależnie istniejącej &#8222;prawdzie&#8221;. Nawet teorie psychologiczne traktuje z należytą neutralnością, jako równoprawne wersje/hipotezy wyjaśniające problem. Terapeuta zachowuje postawę ciekawości i zarazem neutralności, przy pełnym szacunku wobec klienta stara się zachować dystans wobec opowieści o problemie, opowieści, którą klient przedstawia. Stawia wiele pomocnych pytań i zaprasza klienta do różnych zadań, starając się powołać do życia inne możliwe opowieści &#8212; alternatywne historie &#8212; o nim samym, jego życiu, problemie i rozwiązaniu. Dopytuje też o relacje między klientem a innymi osobami, przeformułowuje znaczenia, do których klient się przywiązał, używa metafor, wydobywa zasoby &#8212; mocne strony i umiejętności klienta, zachęca do eksperymentów. Poza słowem operuje też innymi metodami, np. językiem przestrzeni, przedstawiając przestrzennie (z zastosowaniem przedmiotów lub osób) relacje elementów systemu. Wszystko po to, by doprowadzić do zmiany, która będzie użyteczna dla klienta, zdejmie z niego cierpienie, doda mu poczucie wpływu na siebie i swoje życie. Terapia systemowa, niekiedy utożsamiana z terapią rodzinną, ma zastosowanie nie tylko na tym gruncie. Jest z powodzeniem stosowana w terapii indywidualnej, terapii par czy grupowej, gdyż będąc propozycją nowego sposobu myślenia, wydaje się nie mieć ograniczeń zastosowania. Jej skuteczność jest również znana w takich obszarach oddziaływań psychoterapeutycznych jak terapia chorych psychicznie, chorych przewlekle, pacjentów z objawami psychosomatycznymi, z zaburzeniami jedzenia (bulimia, anoreksja), stanami lękowymi, uzależnieniem, osób w żałobie czy kryzysie życiowym.<br /><br />Terapia systemowa jest z założenia terapią krótkoterminową, przy uwzględnieniu specyfiki problemu klienta może trwać od kilku spotkań do około roku, półtora. Sesje terapeutyczne odbywają się raz na 2&#8211;3 tygodnie, w miarę postępowania procesu terapeutycznego odstępy między spotkaniami mogą być jeszcze dłuższe. Terapia odbywa się w gabinecie psychoterapeutycznym zapewniającym klientowi poczucie bezpieczeństwa i możliwość dystansowania się od problemu, wprowadzania różnic w swoje dotychczasowe myślenie. Systemowcy pracują też na oddziałach szpitalnych i dziennych terapeutycznych, w poradniach, hospicjach i innych miejscach, tak organizując miejsce i okoliczności sesji, by &#8212; szanując osobę klienta &#8212; zaprosić nowe użyteczne dla niego treści do jego opowieści problemowej. Terapeuta jest moderatorem spotkania, zadaje pytania, zaprasza do wspólnej pracy przy użyciu konstelacji przestrzennych osób, przedmiotów, rysunków, gier. Niektórzy terapeuci systemowi pracują we dwoje, zwłaszcza przy spotkaniach z parą lub rodziną, dbając w ten sposób o swoją bezstronność i dystans do problemu, potrzebny do poszukiwania nowych znaczeń i rozwiązań. Zdarza się, że terapeuci systemowi pracują przy wsparciu tzw. teamu reflektującego tj. zespołu terapeutów towarzyszących sesji terapeutycznej w pomieszczeniu terapii lub w sąsiedniej sali za tzw. lustrem weneckim (fenickim). Obserwują oni sesję terapii rodzinnej, by podsunąć prowadzącym pomysł na nieuwzględnione jeszcze obszary tematyczne, istotne, niezadane pytania lub pomysły na interwencję podsumowującą (podsumowującą spotkanie i przekazywaną klientom po krótkiej przerwie na konsultację z zespołem reflektującym lub w formie tzw. mikrointerwencji w przebiegu sesji terapeutycznej). Bywa też, że terapeuci nagrywają spotkanie, by móc je przeanalizować i udostępnić klientom. Zawsze odbywa się to za wiedzą i zgodą klientów, z uszanowaniem ich gotowości. Charakterystyczne dla terapii systemowej jest też zlecanie zadań domowych związanych z obserwacją lub możliwością doświadczenia przez klienta użytecznych dla jego procesu terapeutycznego zmian.<br />Na czym koncentruje się terapeuta podczas sesji terapeutycznej?<br /><br />ES: Proces terapeutyczny jest nakierowany na zmianę. Ogniskuje się na użytecznych dla klienta rozwiązaniach, a nie na problemie. Nie oznacza to jednak, ze terapeuta pomija problemy klienta. Szanuje on i akceptuje klienta i jego pojmowanie problemu, ale proponuje nowe, rożne od dotychczasowego jego postrzeganie. Ukazuje klientowi te obszary, których on sam, skupiony na problemie, nie spostrzega, w nich właśnie upatrując źródła rozwiązania. Proponuje klientowi nowe, alternatywne od dotychczasowych sposoby myślenia, zachowania, rozwiązania takie, które są bardziej użyteczne niż dotychczasowe. Początkowo terapeuta ustala możliwe do przyjęcia zlecenia &#8212; nad czym będą pracować, co ma się zmienić, co jest możliwe. Te rozmowy o zmianach i celu terapii są już same w sobie terapeutyczne, bo często po raz pierwszy klient staje przed pytaniami, których sam sobie dotąd nie zadawał.<br /><br />Terapeuta systemowy dba o dobrą relację z klientem, jednak stara się nie przejmować jego sposobu widzenia i zachować pewien, niezbędny do wprowadzania zmian, dystans do problemu, ale nie do klienta jako człowieka. Systemowy terapeuta uważa, że nie ma rozwiązań dobrych dla każdego, uznaje, że to klient jest ekspertem od użyteczności rozwiązania, możliwości jego zastosowania, a zatem on sam, a nie terapeuta jest autorem rozwiązania problemu. Terapeuta natomiast jest ekspertem od umiejętnego prowadzenia rozmowy tak, by podążając za sposobem myślenia klienta, ukazać to, co różne, co nowe w stosunku do jego dotychczasowego sposobu myślenia. Jako ekspert od procesu współpracy terapeutycznej proponuje określone interwencje, realizując przy tym nadrzędny cel terapii tzn. ukazanie klientowi jego siły, zasobów, nowych obszarów rozwiązań i własnego (klienta) wpływu na nie.<br /><br />Poszukując źródeł siły pacjenta, terapeuta podkreśla jego więzi z systemem rodzinnym (praca z genogramem), uczy umiejętności spostrzegania pozytywnej strony zdarzeń, zachęca do tworzenia nowej bezproblemowej &#8222;opowieści&#8221; nakierowanej na rozwiązanie, zaleca eksperymentowanie z nowymi zachowaniami zapraszającymi nowe sposoby myślenia i aktywność własną klienta, pobudza u niego poczucie odpowiedzialności i sprawstwa. Terapia systemowa porusza się na linii czasu, obejmując uwagą zarówno przeszłość, teraźniejszość, jak i przyszłość.<br /><br />Wszystkie powyższe metody są podporządkowane nadrzędnemu celowi: ukazaniu tkwiących w kliencie nowych, nacechowanych pozytywnie, rozwiązań problemu.<br /><br />Terapia systemowa nie opiera się na eksplorowaniu deficytów, patologii, zaburzeń. Każdy może dokonać zmian w oparciu o swoje mocne strony, a nie na gruncie tego czego nie ma. Terapia ma pomóc uświadomić sobie swoje zasoby i nauczyć się ich używać. Źródeł zasobów upatrujemy w dziedzinach życia, w których klient sobie dobrze radzi i osiąga sukcesy, w wyjątkach od problemu, w samym problemie, jak też w wyobrażeniu sobie życia po rozwiązaniu problemu.<br />Jak terapeuta systemowy rozumie problemy człowieka?<br /><br />ES: Klient zgłasza się na terapię w sytuacji kryzysu. Zadaniem terapeuty jest spowodowanie, by klientowi udało się ten kryzys wykorzystać jako źródło własnego, dalszego rozwoju. Na terapię przychodzi ktoś, kto spostrzega siebie jako człowieka słabego, chorego, czy nawet nienormalnego, kto ma poczucie, że zawiódł innych, czy że jest mało wart i nie radzi sobie z własnymi trudnościami. Człowiek taki albo sam zauważył, że ma problem, albo ktoś inny zwrócił mu na to uwagę. Zatem ktoś zdefiniował, nazwał pewne zachowanie, uczucie lub sposób myślenia według pewnych kryteriów jako problem. Problem, czyli coś niepożądanego, co ma ulec zmianie. Ma też wyobrażenie jak ma wyglądać oczekiwana zmiana &#8212; rozwiązanie, kto i w jakim czasie ma jej dokonać. Dotychczasowy sposób myślenia klienta o problemie jest zamknięty, nacechowany ocenami i wartościami głównie negatywnymi, postrzegany przez niego jako niezmienny i nierozwiązywalny, często budzący poczucie winy. Jeśli klient uwierzy, że on sam jest w stanie zmienić swoje zachowanie i że dysponuje potrzebnymi do tego siłami i umiejętnościami, nauczy się dostrzegać w problemie nie wroga a przyjaciela, sprzymierzeńca &#8212; problem się &#8222;rozpłynie&#8221;.<br />Po czym można poznać, że terapia dobiega końca?<br /><br />ES: Hipotezę o zakończeniu terapii stawiamy w oparciu o obserwację zmian postrzegania problemu przez klienta. Staramy się wraz z nim odpowiedzieć na pytania:<br />Czy klient, pracując nad zmienianą, zdobył nowe doświadczenia, w których problem nie występuje lub jest mało dokuczliwy?<br />Czy udało się klientowi oderwać się od koncentracji na problemie?<br />Czy udało się rozwinąć wyobrażenie życia w przyszłości bez problemu? Czy klient dostrzegł użyteczność takiego scenariusza?<br />Czy klient uzyskał nowe spojrzenie na problem? Czy potrafi dostrzec także pozytywne funkcje problemu (zmiana problemu z wroga na sprzymierzeńca)?<br />Czy zyskał poczucie przynależności i wsparcia systemu rodzinnego (praca z genogramem)?<br />Czy spostrzega siebie w świetle pozytywów? Czy udało się ukazać klientowi różne możliwości rozwoju przyszłości, na którą on także ma wpływ?<br />Czy klient zyskał wiedzę o wpływie swojego zachowania na relacje z otoczeniem?<br />Twierdzące odpowiedzi na powyższe pytania są równoznaczne z zakończeniem procesu terapeutycznego.<br />W jaki sposób można zostać terapeutą w podejściu systemowym?<br /><br />ES: Podobnie jak inni skupieni w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej psychoterapeuci, superwizorzy, nauczyciele psychoterapii, realizując cele statutowe, zajmuję się krzewieniem myśli systemowej, szkoląc terapeutów zajmujących się poradnictwem i terapią systemową. Prowadzone szkolenia są skierowane do osób z wykształceniem wyższym: psychologów, pedagogów, lekarzy, pielęgniarek, pracowników socjalnych zatrudnionych w placówkach leczniczych, oświatowych, profilaktycznych i doradczych. Cykl szkoleń to droga zdobywania coraz większych doświadczeń teoretycznych i praktycznych, do uzyskania certyfikatu psychoterapeuty i doradcy systemowego. Kilkuletnie szkolenie obejmuje godziny szkoleniowe teoretyczno-warsztatowe, superwizyjne, doświadczenia własne (terapię własną), pracę w małych grupach dyskusyjnych, udokumentowaną praktykę psychoterapeutyczno-doradczą, analizę prowadzonych procesów psychoterapeutycznych rekomendowanych przez superwizora. Szkolenie ma charakter ustawiczny, uwzględnia zatem także potrzebę aktualizacji wiedzy i nadzoru superwizora także po uzyskaniu certyfikatu.<br />Jaką metaforą można określić terapię w podejściu systemowym?<br /><br />ES: Virginia Satir mawiała: &#8222;Problemy będziemy mieli zawsze. Nie problem jest problemem, lecz to, jak ludzie sobie z nim radzą. To właśnie niszczy ludzi, a nie problem. Kiedy więc uczymy się inaczej sobie radzić, inaczej traktujemy problemy &#8212; i ich oblicze się zmienia&#8221;.<br /><br />Terapia systemowa jest jak ponowne napisanie książki na swój temat albo wprowadzenie zmian do scenariusza filmu, w którym jesteśmy głównym bohaterem. Klient jako autor niedokończonej smutnej książki, scenariusza, udaje się po nowe doświadczenia i wyjaśnienia do gabinetu psychoterapeuty, w trakcie których zmienia dotychczasową opowieść o sobie. Stając wobec nowych pytań, oglądając sprawy z nieznanej dotąd perspektywy, próbuje wdrażać drobne i większe nowe zachowania &#8212; autor powoli dekonstruuje stary scenariusz. Buduje nową charakterystykę głównego bohatera &#8212; siebie &#8212; i przeznacza mu inny, bardziej pozytywny los, zachowując w wyniku terapii przeświadczenie, że jako autor opowieści o samym sobie ma nadal wpływ na ewentualne zmiany w scenariuszu.]]></description>
<pubDate>Czwartek 14 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 14 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Intuicja</title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=133#p133</link>
<guid isPermaLink="false">133@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czym jest intuicja?<br /><br />Intuicja jest dla człowieka tak samo naturalna, jak instynkt dla zwierząt. Różnica polega na tym, że zwierzę nie ma wyboru &#8211; musi podążać za instynktem. Z człowiekiem jest inaczej: może decydować, czy podążyć za swoim rozumem, czy za intuicją, a może za ich kombinacją. Zdolności intuicyjne posiada każdy, jednak wsku&#172;tek przesadnego korzystania tylko z rozumu, intuicja jest tłumiona i prawie w zaniku. Należy zatem przypomnieć i rozwinąć własne zdolności intuicyjne oraz duchową dojrzałość, aby ponownie móc odbierać intuicję świadomie. Trudność, aby zaufać swoim pomysłom, błyskom myśli lub my&#172;ślom niezwykłym, polega po prostu na tym, że intuicja może sprze&#172;ciwiać się rozumowi, uczuciu, przyzwyczajeniu. Uczucie ma ten&#172;dencję do wybierania drogi najwygodniejszej, a rozum wysuwa argumenty, często obalające przesłanie intuicji. Tak więc naj&#172;chętniej podążamy za rozumem, zamiast się przyznać, że to czy owo wiedzieliśmy już intuicyjnie wcześniej, ale nie zwróciliśmy na to uwagi lub wydało nam się to niewiarygodne. Nasze życie przebiegałoby zapewne całkiem inaczej, gdybyśmy podążali za intuicyjnymi impulsami. Przeżywanie przyszłych sytuacji, odczy&#172;tywanie myśli innych ludzi i mentalne przekazywanie swoich myśli jest całkiem normalne dla kogoś, kto zdaje się na swój potencjał.Kto w swoim życiu stworzy przestrzeń dla rozwoju intuicji, bę&#172;dzie mógł następnie wykonać krok od intuicji do superintuicji. Nie będzie już żadnych pytań, bo będziesz prowadzony przez życie. Wszystko będzie harmonizowało, wszystko będzie &#8222;zestrojone&#8221;. Tkwi w tobie o wiele więcej, niż możesz to sobie w ogóle wyobrazić. Rozpal w sobie bożą iskrę intuicji, abyś stal się tym, kim rzeczy&#172;wiście jesteś i żył zgodnie z założeniami tworzenia!<br /><br />Ewolucja człowieka<br /><br />W czasach prehistorycznych istniało dla człowieka tylko jedno &#8211; przeżycie. Musiał się troszczyć o pożywienie, bronić przed atakami zwierząt, walczyć z wrogimi plemionami, chronić przed złą pogodą. Całe jego życie było niczym innym, jak tylko trudem i cięż&#172;ką pracą. W walce o przetrwanie instynkt odgrywał ważną rolę. Bez instynktu człowiek nie mógłby przeżyć. Na początku ewolucji człowiek i zwierzęta znajdowały się na tym samym stopniu rozwoju. Człowiek jednak rozwinął potrzebę porozumiewania się z innymi ludźmi poprzez dotyk, gesty i dźwię&#172;ki. Z tych dźwięków powstały słowa, które z czasem nabrały stałe&#172;go znaczenia. Język jako środek komunikacji stawał się coraz ważniejszy. Język migowy i znaki pisane zróżnicowały się, doświad&#172;czenia zaczęto zapisywać w formie wierszy i opowiadań. Rysunki i obrazy służyły do przekazywania wiadomości i zachowania wie&#172;dzy dla potomności. W miarę upływu czasu człowiek rozwijał także inne zdolności, które wciąż doskonalił. Odkrył u siebie zdolność myślenia i w co&#172;raz większym stopniu używał rozumu. Spowodowało to, że jego wyraźne instynkty zanikały proporcjonalnie do stopnia, w jakim zdawał się na swój rozum. Jednak równocześnie rozwijała się inna, wyższa forma komunikowania się: człowiek uczył się inspirowania siebie i &#8222;wpadania&#8221; na jakieś pomysły. Wyczuwał charakter inne&#172;go człowieka, choć go nie znał bliżej. I coś jeszcze: coraz lepiej przeczuwał przyszłe wydarzenia. Potrafił wyczuć, a wręcz przewidzieć, co się wydarzy, choć miejsce wydarzenia było oddalone bądź niewidoczne. Rozum wyprzedził intuicję i coraz bardziej zyskiwał na znacze&#172;niu. Z czasem wszystko zostało mu podporządkowane; intuicyjne zdolności były już coraz mniej cenione i używane. Aż w końcu za&#172;częły powoli zanikać. Człowiek coraz bardziej zaczął traktować sie&#172;bie jako istotę wyższą, właśnie ze względu na zdolność myślenia. Odkrył wszechświat i usiłował go zgłębić. Nauczył się odróżniać fakty od wizji, wiarę od przesądów. To, czego od razu nie potrafił pojąć, dostrzec, zrozumieć lub udo&#172;wodnić, ignorował. Na takiej podstawie od samego początku rozwi&#172;jał się obraz świata ograniczony, oparty na naukach przyrodniczych. Równolegle do tego rozwoju następowała z pokolenia na pokolenie ewolucja ducha; rozwinęła się wyższa duchowość i wciąż rosły wi&#172;bracje naszego pola energetycznego. Nauka osiągała coraz wyższe loty, te jednak nierzadko kończyły się upadkiem. Musiało do tego dochodzić, gdyż &#8211; jak powiedzielibyśmy dzisiaj &#8211; było to wcześniej zaprogramowane, ponieważ rozum wykry&#172;wa jedynie fragment całości. A wykorzystując tylko część sił, można osiągnąć tylko część sukcesu. Fizyka naucza dzisiaj, że naszymi oczy&#172;ma możemy spostrzegać jedynie 8 procent istniejącego widma pro&#172;mieniowania, a więc dopóki ograniczamy się tylko do tego, co wi&#172;doczne, dopóty wcale nie widzimy 92 procent rzeczywistości. [...]<br /><br />Definicja intuicji<br /><br />Gdy chcemy opisać intuicję, mówimy o wrażliwości, zdolności wczuwania się, przeczuciu lub nieświadomym postrzega&#172;niu, ale także o twórczych pomysłach i kreatywności. Jest to zrozu&#172;mienie procesów, które mają miejsce poza naszą świadomością i które przyjmuje nasz umysł, ponieważ skierowany jest na siebie samego. Mówimy o &#8222;olśnieniu&#8221;, gdy mamy jakąś ideę, inspirację, pomysł. Intuicja jest owym nagłym podszeptem, gdy czujemy, że &#8222;coś wisi w powietrzu&#8221; lub gdy coś &#8222;widzimy oczyma duszy&#8221; &#8211; nie przypomina na to jednak filmu, a jest raczej jak migawka &#8211; coś nagłego i nie&#172;oczekiwanego. &#8222;Strzela nam do głowy pomysł&#8221;, i to tak nagle, &#8222;jak grom z jasnego nieba&#8221;. Niektórzy ludzie mają &#8222;nosa&#8221;, inni czują coś &#8222;w trzewiach&#8221; Intuicja pojawia się najczęściej nieoczekiwanie, ale we właściwej chwili. My sami jesteśmy dostawcami intuicji i jednocześnie jej odbiorcami. Wychodzi z naszego wnętrza, choć impuls pochodzi często z zewnątrz. To wszystko stanowi jedynie opis. Czy pokierowała nami prawdziwa intuicja, okaże się dopiero po pewnym czasie, o ile rezultat naszego działania absolutnie prawidłowy. Intuicja jest naturalną zdolnością człowieka. Jest zapalającą iskrą, przezorną przepowiednią, twórczą siłą, kreatywną energią, we&#172;wnętrznym ostrzeżeniem, przeczuciem, kluczowym elementem przy odkryciach i decyzjach, doradcą w życiu codziennym. Intuicja bierze w naszym życiu codziennym dużo większy udział, niż przypuszczamy . Jest istotnym elementem naszej kreatywności. Najważniejszym kryterium intuicji jest to, że najczęściej ujawnia się dopiero wtedy, gdy już zaniechaliśmy rozwiązywania problemu, szukania odpowiedzi na jakieś trudne pytanie, działań zmieniających sytuację. Mówiąc krótko: intuicja może zrodzić się, gdy przestajemy intensywnie myśleć o jakiejś rzeczy. Zapewne nie każdy spontaniczny pomysł, nie każdy błysk natchnienia jest intuicją. Im częściej zajmujesz się intuicją, tym łatwiej potrafisz rozróżniać intuicjny podszept od pomysłu zasugerowanego z zewnątrz. Jeśli rozwijasz swoje zdolności intuicyjne, to w decydującym momencie bę&#172;dziesz dokładnie wiedział, czy chodzi o intuicję, czy nie. JUŻ EINSTEIN POWIEDZIAŁ: TYM, CO NAPRAWDĘ SIĘ LICZY, JEST INTUICJA&#8221;<br /><br />Źródło: lifementor.pl]]></description>
<pubDate>Czwartek 14 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 14 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Zakupoholizm</title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=132#p132</link>
<guid isPermaLink="false">132@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kiedy zakupy stają się nałogiem<br /><br />Dopóki mieszkanie nie pęka w szwach od &quot;okazji&quot;, albo przed drzwiami nie stanie komornik, mało który zakupoholik szuka profesjonalnej pomocy. A znaleźć ją nie jest wcale łatwo, bowiem sami psychologowie jeszcze nie są zgodni, co wywołuje patologiczne kupowanie.<br /><br />Kiedy pani L. przyszła po raz pierwszy na zajęcia, była bardzo przygnębiona. Opowiadała, że ciągle kłóci się z mężem. Powodem były najczęściej przychodzące wezwania do zapłaty rachunków - najwyraźniej pani L. wydawała za dużo pieniędzy na ubrania i dekorację mieszkania. Prawie codziennie wpadały jej w oko nowe rzeczy, które koniecznie musiała mieć. Pomimo że radość ze zdobytych przedmiotów za każdym razem słabła bardzo szybko, L. nie mogła się oprzeć pragnieniu kupowania. Czasami nawet ukrywała zakupy przed mężem i dziećmi. Piwnica od dawna wyładowana była skrzynkami pełnymi waz, poduszek na sofę i świeczników. Pani L. ze strachu nie sprawdzała już nawet stanu konta, nie otwierała również korespondencji. Wstydziła się swego zachowania do tego stopnia, że z nikim nie potrafiła o tym rozmawiać.<br /><br />Z podobnymi problemami boryka się wielu ludzi: chęć kupowania wymyka im się spod kontroli. Wcześniej zakupy były lekarstwem na zły nastrój lub nagrodą za wykonaną pracę - teraz stały się poważnym problemem, wymagającym terapii. Psychologowie nazywają go &quot;patologicznym kupowaniem&quot;.<br /><br />Osoby dotknięte tym problemem w ogóle nie używają kupionych przedmiotów, czasami nawet ich nie rozpakowują. Często zatajają bądź ukrywają swoje zakupy, niekiedy zgoła o nich zapominają. Rodzaj nabywanych przedmiotów zależy od indywidualnych upodobań: buty, torebki, elektronika, książki, sprzęt kuchenny lub też artykuły spożywcze. Przy czym uzależnieni niekoniecznie kupują rzeczy tylko dla siebie, czasami również obdarowują innych. Jedni zakupoholicy kupują w sklepach, inni natomiast wolą rzekomo anonimowe zakupy wysyłkowe lub przez Internet.<br /><br />Niezależnie od tego, w jaki sposób i co ktoś kupuje najchętniej - istotą zawsze jest akt kupowania sam w sobie. Może być on rodzajem ucieczki: osoby uzależnione koncentrują się tak bardzo na zdobywaniu przedmiotów, że nie czują już nieprzyjemnych uczuć i w ten sposób są w stanie wyciszyć konflikty. Żadna inna strategia odwracania uwagi nie wydaje się tym pacjentom tak skuteczna, prosta i społecznie akceptowana jak zakupy.<br /><br />Inni zakupoholicy podczas kupowania odczuwają prawdziwą euforię. Wprawdzie intensywność tych momentów szczęścia nie dorównuje tym, jakich doświadcza się po zażyciu narkotyków (świadomość jest w trakcie zakupów prawie niezmącona), jednak uczucie zadowolenia tych osób zdaje się nie mieć granic. Wiele z nich w momencie kupowania wyobraża sobie, jak zasypywane są pochwałami i podziwiane za ich &quot;świetny wybór&quot;.<br /><br />Frustracja zamiast przyjemności<br /><br />Oddziaływanie to kończy się jednak bardzo szybko. Już w momencie płacenia przy kasie lub wraz z nadejściem zamówionej przesyłki pojawia się żal, wstyd i poczucie winy. Problemy, na krótko wyparte, znowu powracają na pierwszy plan.<br />Nierozsądne impulsy popychające do zakupów dopadają od czasu do czasu każdego człowieka. Patologiczne kupowanie różni się jednak od przypadkowego polowania na okazje lub zakupów pod wpływem frustracji tym, że osoby dotknięte problemem często i w ogromnych ilościach nabywają towary, na które ich w ogóle nie stać. Zakupoholicy próbują bagatelizować, usprawiedliwiać, a często nawet maskować negatywne skutki swego zachowania za pomocą kłamstw i oszustw. Niekiedy nawet dopuszczają się czynów karalnych, w tym oszustw czekowych czy zamawiania pod fałszywym nazwiskiem, by zaspokoić swe pragnienie kupowania.<br /><br />Amerykańska psychiatra Susan McElroy z University of Cincinnati już w roku 1994 sformułowała naukowe kryteria diagnozowania patologicznego kupowania - z ang. compulsive buying. Osoby uzależnione od zakupów są absolutnie świadome swego niepohamowanego zachowania konsumpcyjnego i wynikających z niego strat. Mimo tego nie udaje się im zapanować nad tym pragnieniem. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że zakupoholizm zazwyczaj nie pojawia się nagle, lecz rozwija powoli przez lata. Wiele osób ukrywa utratę kontroli tak długo, aż góra ich długów urośnie do niebotycznych rozmiarów lub partner zagrozi rozstaniem.<br /><br />Takie zaburzenie zachowania nie jest zjawiskiem nowym, choć na pierwszy rzut oka tak mogłoby się wydawać. Już przed stu laty niemiecki psychiatra Emil Kraepelin (1856-1926) opisywał w swoich podręcznikach &quot;chorobliwą chęć do kupowania&quot;. Określał ją mianem &quot;oniomanii&quot; (czyli chorobliwego pędu do zakupów) i uznawał za zaburzenie kontroli bodźców. Mimo długiej historii tej koncepcji, stan badań nad patologicznym kupowaniem jest raczej skromny. Psychiatrzy, socjologowie i badacze zachowań konsumpcyjnych zainteresowali się tym zjawiskiem szerzej dopiero w latach 90. minionego stulecia, choć samo zjawisko wydaje się powszechne. Według szacunkowych danych, około 6 proc. dorosłych w Niemczech jest przynajmniej mocno zagrożonych, jeśli nie jednoznacznie uzależnionych. Wyniki takie przyniosły opublikowane w 2005 roku reprezentatywne badania, w których naukowcy z Uniwersytetu w Hohenheim i Wyższej Szkoły Zawodowej w Ludwigshafen wychwycili zagrożenie zakupoholizmem przy pomocy ankiety (czytaj &quot;Hohenheimski wskaźnik uzależnienia od zakupów&quot;). Do podobnych wyników doszedł w roku 2006 amerykański zespół badaczy z Uniwersytetu Stanforda, skupiony wokół psychiatry Lorrina Korana. Według ich badań prawie 6 proc. mieszkańców USA wykazuje objawy zakupoholizmu. Obydwa opracowania wykazały ponadto, że ludzie młodzi wyraźnie częściej ulegają manii zakupów niż starsi. Nadmierne upodobanie do zakupów uchodzi zazwyczaj za problem typowo kobiecy. Rzeczywiście, odsetek kobiet wśród pacjentów uzależnionych od zakupów wahał się w wielu badaniach od 80 do 95 procent. W przekroju całego społeczeństwa jednak mężczyźni i kobiety zdają się być zagrożeni tym rodzajem uzależnienia równie często. Dowodzą tego rezultaty amerykańskich badań Korana.<br /><br />Wiele osób dotkniętych tym problemem gromadzi nabyte przedmioty w domu. Powstający bałagan i niemożność znalezienia czegokolwiek prowokują nowe, niepotrzebne zakupy. Aktywności społeczne, takie jak zapraszanie przyjaciół, stają się coraz rzadsze, ponieważ uzależnieni wstydzą się wciąż narastającego chaosu w swoim mieszkaniu. Coraz trudniej też jest im ocenić, czy decyzja o zakupie czegoś jest właściwa, ponieważ dawno już stracili orientację w stanie posiadania. Spośród osób uzależnionych od kupowania, które poddają się terapii, co najmniej 90 procent cierpi także na inne choroby psychiczne. Jak stwierdziliśmy w badaniach w naszej Klinice Uniwersyteckiej w Erlangen, najbardziej - bo u około 80 proc. pacjentów powszechne są depresje i lęki; prawie co trzecia osoba cierpiała na zaburzenia jedzenia lub była od czegoś uzależniona.<br /><br />Czy to choroba?<br /><br /><br />W obliczu tak wielu objawów towarzyszących, nasuwa się pytanie: czy zakupoholizm jest odrębną jednostką chorobową, czy też zjawiskiem ubocznym towarzyszącym innym zaburzeniom psychicznym? Jak dotąd, naukowcy nie udzielili ostatecznej odpowiedzi na to pytanie. Nie opracowali także wyczerpującego modelu powstawania patologicznego kupowania.<br /><br />Tak czy inaczej, wiele wskazuje na to, że problemy z poczuciem własnej wartości, wysoki poziom impulsywności i niski poziom samokontroli w istotny sposób przyczyniają się do tego, że ludzie uzależniają się od zakupów i w tym uzależnieniu przez długi czas trwają. Pacjenci opisują siebie często jako osoby niepewne i społecznie lękliwe. Najwyraźniej istnieje ścisły związek pomiędzy pędem do zachowań konsumpcyjnych i równowagą emocjonalną. Często &quot;napady zakupów&quot; wywoływane są przez złe nastroje.<br /><br />Do zaburzeń mogą przyczyniać się również czynniki neurobiologiczne, np. nierównowaga w bilansie serotoniny bądź dopaminy. Niemniej, ze względu na występujące często równolegle inne choroby, nie da się takich wyników zakwalifikować jako specyficznych dla zakupoholizmu.<br /><br />Specjaliści nie są również zgodni co do tego, w jaki sposób zaszeregować zakupoholizm w rozpowszechnionym psychiatrycznym systemie klasyfikacyjnym. Najbardziej logiczne dla większości psychiatrów wydaje się klasyfikowanie go jako zaburzenia kontroli bodźców. Do tej grupy zaliczane są również inne wzory zachowania, przynoszące szkodę samym zainteresowanym lub innym ludziom, takie jak kleptomania czy patologiczny hazard. Wspólne dla tych zjawisk i zakupoholizmu jest to, że pacjent odczuwa pojawiające się bodźce jako nie do powstrzymania i nie potrafi racjonalnie uzasadnić swojego zachowania. Oprócz tego zakupoholicy kontynuują swoje działania mimo negatywnych ich konsekwencji, a to wskazuje na zaburzenie kontroli bodźców.<br /><br />Inni autorzy traktują kryjący się za tym mechanizm psychologiczny jako rzeczywisty nałóg - z tą tylko różnicą, że osoby nim dotknięte nie są uzależnione od substancji. W takim rozumieniu uzależnienie od zakupów, gry, pracy, seksu czy Internetu stanowi jedną wspólną kategorię uzależnień zachowania.<br /><br />Czy chodzi tu o brakującą kontrolę bodźców, czy też o uzależnienie - rozstrzygnięcie tego jest dla pacjentów raczej obojętne. Niemniej, brak naukowej klasyfikacji przyczynia się do tego, że jak dotąd niewiele jest propozycji profesjonalnych terapii. Bo chociaż zarówno u osób dotkniętych zakupoholizmem, jak też u ich najbliższych napady kupowania wywołują wyjątkową traumę, to psychologowie i lekarze w dalszym ciągu często nie dostrzegają lub bagatelizują problem.<br /><br />Nawet jeśli choroby towarzyszące, takie jak lęki czy depresje, leczono skutecznie, to zachowania konsumenckie normalizują się raczej rzadko. Dlatego z reguły nie pomagają również uznane lekarstwa - terapia antydepresantami skutkuje tylko w sporadycznych przypadkach.<br /><br />Nauka nowych zachowań konsumenckich<br /><br />Pierwsze rezultaty nowych terapii dla zakupoholików przemawiają jednak za tym, że ukierunkowana psychoterapia mogłaby im pomóc. Grupa badaczy pod kierownictwem psychiatry Jamesa Mitchella z University of North Dakota wypróbowuje aktualnie kognitywną metodę terapii zachowań, opracowaną specjalnie dla uzależnionych od zakupów. Na Wydziale Psychosomatycznym i Psychoterapeutycznym Kliniki Uniwersyteckiej w Erlangen opracowaliśmy zmodyfikowaną wersję tego programu. Podczas dwunastu sesji terapeutycznych pacjenci uczą się redukować napady zakupoholizmu poprzez dogłębne badanie ich przyczyn. Równocześnie ćwiczą właściwe zachowania konsumenckie. W &quot;rozkładzie nauczania&quot; jest również zarządzanie finansami. Większość pacjentów od dawna już nie zarządza samodzielnie swoimi kontami, ponieważ rodziny przejęły finansową odpowiedzialność. To jednak pomaga tylko na krótką metę. Pacjenci muszą sami od nowa nauczyć się zarządzania swoimi pieniędzmi.<br /><br />W 2008 roku, w opracowaniu dotyczącym terapii grupowej 60 pacjentów pokazaliśmy, że ten sposób leczenia jest skuteczny: mniej więcej połowa uczestników po terapii nie spełniała już kryteriów uzależnienia od zakupów - nawet jeśli u wielu pozostały jeszcze resztki objawów. Dalszy rozwój tego rodzaju propozycji ukierunkowanych na konkretny rodzaj zaburzenia wydaje się obecnie najbardziej obiecującą metodą zapanowania nad problemem patologicznego kupowania.<br /><br />*Astrid Müller jest psychologiem i kierownikiem badań nad terapią zachowań dla osób uzależnionych od kupowania w Klinice Uniwersyteckiej w Erlangen. Aktualnie prowadzi badania w Neuropsychiatric Research Institute w Fargo w Północnej Dakocie (USA). Artykuł ukazał się we wrześniowym numerze magazynu &quot;Gehirn&Geist&quot;<br /><br />Źródło: charaktery.eu]]></description>
<pubDate>Czwartek 14 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 14 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=131#p131</link>
<guid isPermaLink="false">131@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Autorka: <br />Dominka Kopystecka - lekarz psychiatra<br />Choroby psychiczne &#8211; czym są, skąd się biorą, kim jest człowiek chory psychicznie?<br /><br /> <br />Choroby psychiczne występują częściej niż myślimy, cierpi na nie rocznie około 25% przedstawicieli dorosłego społeczeństwa.<br />&#8220;Prawdziwa&#8221; choroba psychiczna, często określana jako psychoza, powoduje znaczącą dezorganizację zachowania i ogólnej sprawności umysłowej, charakteryzuje się znacznym upośledzeniem oceny rzeczywistości, zwykle w jej przebiegu występują urojenia, omamy, dezorganizacja mowy, zaburzenia zachowania. Osoby, które przeżyły psychozę, opisują ją jako chaotyczny, czasem pełen zagrożenia stan psychiczny, który nie mieści się w dotychczasowym porządku myślenia.<br /><br /><br /><br /><br /> <br />c.d. - kolejne posty]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=130#p130</link>
<guid isPermaLink="false">130@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Niełatwo jest podać prostą, uogólnioną definicję choroby psychicznej. Po pierwsze współczesna psychiatria wymienia wiele ich typów, różniących się między sobą rodzajem objawów, ich nasileniem i długością trwania, a także odmiennym wpływem na codzienne funkcjonowanie. Po drugie brak jest wyraźnych, ostrych granic pomiędzy zachowaniami i odczuciami prawidłowymi i patologicznymi. Zatem nie każde zachowanie odmienne od oczekiwanego musi być przejawem zaburzenia psychicznego. &#8220;Prawdziwa&#8221; choroba psychiczna, często określana jako psychoza, powoduje znaczącą dezorganizację zachowania i ogólnej sprawności umysłowej, charakteryzuje się znacznym upośledzeniem oceny rzeczywistości, zwykle w jej przebiegu występują urojenia, omamy, dezorganizacja mowy, zaburzenia zachowania. Osoby, które przeżyły psychozę, opisują ją jako chaotyczny, czasem pełen zagrożenia stan psychiczny, który nie mieści się w dotychczasowym porządku myślenia. Do tak rozumianych chorób należą m.in. schizofrenia, zaburzenie schizoafektywne, psychoza maniakalno-depresyjna, czy zaburzenia psychiczne wynikające z organicznego uszkodzenia mózgu.<br /><br />Są też inne zaburzenia psychiczne, które nie zmieniają funkcjonowania w tak dużym stopniu jak to ma miejsce w psychozach, nie wywołują utraty poczucia realności, ale dają znaczne subiektywne poczucie cierpienia i bycia chorym. Należą do nich niektóre postacie depresji (na przykład reaktywne &#8211; stanowiące odpowiedź na trudności życiowe), czy zaburzenia lękowe (dawniej zwane nerwicami). Jeszcze inną kategorię stanowią zaburzenia osobowości, które manifestują się głównie utrwalonymi, niedostosowanymi do norm i oczekiwań społecznych postawami i zachowaniami i są źródłem konfliktów i napięć w miejscu pracy, czy w domu (sam doznający tych zaburzeń może ich nie dostrzegać, a cierpi otoczenie).]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=129#p129</link>
<guid isPermaLink="false">129@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Najczęstsze rodzaje chorób psychicznych<br /><br />Oto krótkie opisy trzech dominujących zaburzeń zdrowia psychicznego u osób dorosłych.<br /><br />&nbsp; &nbsp; Zaburzenia nastroju<br /><br />Najczęściej rozpoznawanym problemem emocjonalnym jest depresja. Charakterystyczne objawy zespołu depresyjnego&nbsp; przygnębienie, spowolnienie myślenia, zmniejszona zdolność odczuwania przyjemności, obniżona aktywność fizyczna, poczucie winy, braku nadziei oraz zakłócenia snu i apetytu.<br /><br />Objawy depresyjne mogą występować w różnych zaburzeniach psychicznych, somatycznych lub stanowią specyficzne zaburzenie&nbsp; psychiczne.<br /><br />Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, znane też jako zespół (psychoza) maniakalno-depresyjny, to choroba powodująca niezwykłe zmiany w nastroju, energii i zdolności funkcjonowania. Osoby cierpiące na zaburzenia afektywne dwubiegunowe przechodzą przez nawracające epizody zarówno depresyjne, jak i maniakalne. Mania jest to zespół objawów, do których należą: nadmiernie podwyższony lub drażliwy nastrój, zawyżona samoocena lub postawa wielkościowa, nadmierna aktywność, przyspieszenie myśli, skrócenie snu.<br /><br />Po podjęciu leczenia większość ludzi cierpiących na depresję i zaburzenia afektywne dwubiegunowe może powrócić do zdrowia i produktywnego życia, jakie prowadzili przed zachorowaniem.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=128#p128</link>
<guid isPermaLink="false">128@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zaburzenia lękowe<br /><br />Lęk to obawa, napięcie lub niepokój w związku z oczekiwaniem zagrożenia / niebezpieczeństwa pochodzącego w znacznej mierze z nieznanego źródła. Przy czym, w przeciwieństwie do strachu, lęk jest stanem irracjonalnym, nie&nbsp; posiadający uzasadnienia w rzeczywistości, ma przede wszystkim wewnątrzpsychiczną przyczynę. Jest uważany za objaw patologiczny, gdy występuje długotrwale oraz zaburza codzienne funkcjonowanie, osiąganie wyznaczonych celów, dobrostan emocjonalny.<br /><br />Do przykładów zaburzeń lękowych należą: zespół lęku napadowego, zaburzenia lękowe uogólnione, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zespół stresu pourazowego.<br /><br />Osobom cierpiącym na zaburzenia lękowe zalecana jest psycho- oraz farmakoterapia.<br /><br />&nbsp; &nbsp; Schizofrenia<br /><br />Schizofrenia jest chorobą psychiczną charakteryzującą się głębokim zakłóceniem myślenia, postrzegania i uczuć, która dotyka około 1 procenta ludności.&nbsp; To zaburzenie psychiczne może objawiać się na różne sposoby. Większość trudności, które wiążą się ze schizofrenią, wynika z odmiennego lub nielogicznego sposobu myślenia (np. silna wiara w mylne przekonania - urojenia) lub postrzegania (np. słyszenie głosów, które w rzeczywistości nie istnieją - halucynacje). Ponieważ sposób myślenia osoby cierpiącej na schizofrenię jest czasami znacznie wypaczony, może ona zachowywać się w bardzo zaburzony sposób, który innym może wydawać się osobliwy lub dziwny. Ponadto sposób mówienia u takiej osoby może być irracjonalny lub chaotyczny.<br /><br />U chorych na schizofrenię obserwuje się często apatię, pogorszenie kontaktów z otoczeniem, niedbałość o higienę osobistą, zaniedbanie obowiązków szkolnych i zawodowych.&nbsp; W schizofrenii stosuje się farmakoterapię oraz rehabilitację psychospołeczną. Długofalowe badania pokazują, że jedna trzecia osób, które przebyły epizod schizofrenii, wyzdrowiała&nbsp; i nigdy już nie zachorowała, jedna trzecia musiała się liczyć z możliwością nawrotów choroby, a jedna trzecia chorowała przewlekle i wymagała niemal stałego leczenia i wsparcia. Jednak przy odpowiednio dobranej farmakoterapii I oddziaływaniom psychospołecznym, większość chorych nie musiała rezygnować z samodzielnego życia. Dzięki coraz nowszym lekom uzyskuje się coraz lepszy przebieg schizofrenii.<br /><br /> <br />Jakie są przyczyny zaburzeń psychicznych?<br /><br />Od zarania dziejów ludzie próbowali wytłumaczyć i wyobrazić sobie przyczyny chorób psychicznych. Starzy greccy lekarze tłumacząc mechanizmy powstawania chorób, posługiwali się kategoriami czterech płynów ustrojowych przemieszanych w ludzkim organizmie. Niedostatek lub nadmiar któregoś z nich był powodem zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu &#8211; za choroby psychiczne miała odpowiadać czarna żółć.<br /><br />W średniowieczu panowało przekonanie, że to ciemne, nieznane moce, złe duchy zmuszają człowieka, aby zachowywał się inaczej niż chce. Zdarza się, że tego typu stereotypy powielane są do dnia dzisiejszego.<br /><br />Pod koniec XIX wieku, wraz z wprowadzeniem mikroskopu, zaczęto się doszukiwać biologicznego podłoża chorób. Stwierdzono liczne odmienności zarówno w budowie, jak I funkcjonowaniu mózgu osób chorych.<br /><br />Rozwój metod badawczych genetyki spowodował w ostatnich dziesięcioleciach spowodował duży postęp wiedzy na temat genetycznego uwarunkowania zaburzeń. Określenie roli, jaką dziedziczenie odgrywa w indywidualnym przypadku pozostaje nadal niejasne. Nie wykryto też żadnego pojedynczego miejsca genowego, które można by uczynić odpowiedzialnym za powstawanie zaburzeń psychicznych.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=127#p127</link>
<guid isPermaLink="false">127@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Oprócz badań o kierunku medyczno-przyrodniczym powstało też podejście psychologiczne, według którego przyczyną zaburzeń psychicznych mogą być różnorodne wpływy środowiska &#8211; od wczesnodziecięcych doświadczeń aż do nieprawidłowego rozwiązywania problemów zaistniałych w okresie dojrzewania i dorosłości.<br /><br />Do tej pory brak jednoznacznego sformułowania i naukowego potwierdzenia przyczyn chorób psychicznych. Badacze są jednak zgodni, że są to choroby uwarunkowane wieloczynnikowo, a&nbsp; genetycznie &#8211; wielogenowo.<br /><br />Uznaje się obecnie, że istotną rolę w wystąpieniu choroby psychicznej odgrywają dwa ważne czynniki. Z jednej strony to biologicznie uwarunkowana predyspozycja do zachorowania zwana wrażliwością lub podatnością na zranienie, a z drugiej obciążenia natury psychologiczno-społecznej. <br /><br />Do potencjalnych biologicznych przyczyn wspomnianej wrażliwości można zaliczyć: obciążenie genetyczne, nieprawidłowości w procesie rozwoju mózgu w okresie płodowym, urazy okołoporodowe, schorzenia mózgu w okresie dorastania i dorosłości, różnego rodzaju uszkodzenia spowodowane przez toksyczne działanie narkotyków, alkoholu, nadużywanie leków, pewne choroby somatyczne &#8211; endokrynologiczne, guzy mózgu.<br /><br />Osoby ze specyficznym rodzajem uwrażliwienia mogą reagować na wymagania dnia codziennego w sposób odmienny niż ludzie bez takiej wrażliwości.<br /><br />Istnienie samej biologicznej wrażliwości nie jest jednak wystarczającym czynnikiem do wystąpienia choroby psychicznej. W przeważającej liczbie przypadków występują zarówno psychiczne, jak i społeczne obciążenia.<br /><br />Wśród obciążeń psychospołecznych wyróżniamy takie, które oddziałują w sposób długotrwały: pewne systemy wychowawcze stwarzające niekorzystne warunki do samodzielnego podejmowania trudnych i kompetentnych decyzji, narażanie dziecka na skrajnie trudne sytuacje fizyczne i psychologiczne, brak we wczesnym dzieciństwie osoby zapewniającej bezpieczeństwo i miłość.<br /><br />Innego rodzaju obciążenia pojawiają się nagle, w sposób zaskakujący &#8211; śmierć, rozstanie z bliską osobą, utrata pracy, ciężki wypadek.<br /><br />Są też wydarzenia życiowe o pozytywnym znaczeniu, które mogą przyczynić się do wystąpienia zaburzeń psychicznych: ślub, narodziny dziecka, przeprowadzka, rozpoczęcie studiów, awans. Obok wymienionych obciążających wydarzeń, duże znaczenie mogą mieć konflikty w miejscu pracy, zbyt wąski krąg przyjaciół, zbyt krytyczna atmosfera w rodzinie. Do wybuchu choroby psychicznej może dojść, gdy opisane uwrażliwienia i obciążenia występują jednocześnie, czyli gdy obciążające okoliczności środowiskowe trafiają na niedostatecznie &#8220;uzbrojonego&#8221; człowieka.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=126#p126</link>
<guid isPermaLink="false">126@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kim jest człowiek doświadczający zaburzeń psychicznych?<br /><br />Osoby chore psychicznie postrzegane są często przez otoczenie jako jednostki niebezpieczne, bardziej agresywne, a zatem budzące strach. Lęk wywołują często niezrozumiałe zachowania chorych i pojawiają się opinie, że osoby chore&nbsp; powinny być izolowane, ponieważ są niebezpieczne. Często spotykanym błędnym wyobrażeniem dotyczącym choroby psychicznej jest przekonanie, że jest ona wynikiem upadku moralnego, osobistej słabości lub braku silnej woli.<br /><br />Poglądy takie wynikają głównie z tego, że osoby chore psychicznie otacza atmosfera tajemniczości i nieprzewidywalności, że brakuje nam wiedzy na temat zaburzeń psychicznych, że od dziecka jesteśmy przesiąknięci stereotypami na temat chorych psychicznie (&#8220;był w wariatkowie, szajba mu odbiła, gada głupoty, nadaje się do....&#8221; - tu pada nazwa pobliskiego szpitala psychiatrycznego).<br /><br />Przynajmniej połowa naszej wiedzy to wiadomości przekazywane przez środki masowego przekazu. Nie jest to jednak wiarygodne źródło. Tematyka chorób psychicznych nadal pozostaje na marginesie rzetelnie poruszanych problemów dotyczących zdrowia człowieka. Jednocześnie media chętnie publikują rozmaite sensacyjne wiadomości, które pokazują objawy choroby psychicznej na tle wyjątkowych sytuacji, bliskich horroru.<br /><br />Kontakt z osobami chorymi psychicznie wystawia na próbę naszą cierpliwość, tolerancję dla innego pojmowania i przeżywania świata, zdolność do okazywania współczucia. Łatwiej jest odwiedzić znajomego, który choruje na serce, niż przyjaciela chorego na schizofrenię, który jest zamknięty w sobie, być może nie okaże nam wdzięczności.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=125#p125</link>
<guid isPermaLink="false">125@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[W efekcie boimy się kontaktu z osobami cierpiącymi na zaburzenia psychiczne, czujemy się nieswojo, nie wiemy, jak się zachować wobec takich osób. W najlepszym przypadku jesteśmy nadmiernie ostrożni, delikatni, co hamuje spontaniczność, a w najgorszym unikamy kontaktu,a tym samym odrzucamy tych ludzi.<br /><br />Takie postawy utrudniają powrót do zdrowia osobom, które doświadczyły choroby psychicznej, a także sprawiają, że z lęku przed odrzuceniem, stygmatyzacją, nawet, jeśli dostrzeżemy u siebie objawy kryzysu psychicznego, odsuwamy taką myśl, nie zgłaszamy się do specjalisty.<br /><br />Badania wykazały, że w przypadku niektórych pacjentów z objawami lękowymi, natręctwami upłynęło od 5 do 7 lat zanim podjęli odpowiednie leczenie.&nbsp; Tylko jedna trzecia osób, u których można rozpoznać chorobę psychiczną, poszukuje pomocy lekarza.<br /><br />Wiemy już więc, jakie są niektóre mylne poglądy na temat osób chorujących psychicznie i jakie przynoszą konsekwencje.<br /><br /> <br />A kim tak naprawdę jest osoba chora psychicznie, kto zapada na choroby psychiczne?<br /><br />Choroby psychiczne dotykają zarówno mężczyzn, jak i kobiety; ludzi inteligentnych, wykształconych, ale również niepełnosprawnych intelektualnie; samotnych , jak i żyjących w związkach: biednych, ale też cieszących się dobrym poziomem materialnym.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=124#p124</link>
<guid isPermaLink="false">124@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Każdy z nas &#8212; niezależnie od wieku, statusu ekonomicznego lub rasy &#8212; może zachorować na chorobę psychiczną.<br /><br />Przewlekłe choroby psychiczne, takie jak schizofrenia, choroba afektywna dwubiegunowa najczęściej rozpoczynają się we wczesnej dorosłości. Niektóre osoby zapadające na te choroby, wcześniej (czasem już od dziecka) różniły się nieco od rówieśników (były na przykład mało towarzyskie, na uboczu, zamknięte w sobie). U większości natomiast nie obserwowano przed zachorowaniem nic niepokojącego, choroba jest wielkim zaskoczeniem.<br /><br />U mężczyzn choroba pojawia się zwykle w młodszym wieku niż u kobiet. Nieprawdą jest, że osoba chora psychicznie jest zawsze groźna dla otoczenia. Zachowania agresywne nie są zjawiskiem częstym, choć niekiedy może do nich dojść, szczególnie gdy osoba jest prowokowana przez innych. Bardziej realne zagrożenie osoba chora stwarza dla samej siebie, poprzez tendencje samobójcze czy brak dbałości o swoje podstawowe potrzeby. Chorzy psychicznie są samotni, odizolowani od świata podwójnie - samą chorobą oraz naszą obojętnością, a niekiedy wręcz wrogością. Są to często ludzie bardzo wrażliwi, podobnie jak inni tęsknią za przyjaźnią i miłością.<br /><br /> <br /><br />Opracowano na podstawie:<br /><br />&nbsp; &nbsp; Narriman C. Shahrokh, Robert E. Hales: Amerykański słownik psychiatryczny<br />&nbsp; &nbsp; F.-Michael Stark, Fritz Bremer, Ingeborg Esterer: Przecież ja nie zwariowałem<br />&nbsp; &nbsp; Nancy C. Andreasen: Fascynujący mózg<br />&nbsp; &nbsp; Iwona Koszewska, Ewa Habrat: Depresja jest przemijająca]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 25 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl/viewtopic.php?pid=123#p123</link>
<guid isPermaLink="false">123@http://www.zdrowiepsychiczne.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Aby mówić o tożsamości jest mówić o siebie i samoocena, wiedza, przekonania wspomnienia, oczekiwania, tendencje i zrozumienie, że każdy człowiek ma je zdefiniować jako niepowtarzalne jednostki i jako członkowie rodzin i innych grup społecznych. Tożsamość określa ludzi i głęboko informuje i nadaje sens w każdym aspekcie ich życia. Jest on kształtowany przez pamięci ludzi z przeszłych zdarzeń, nawet jak kształtuje, jak ludzie interpretują, pamiętaj, i uważają wydarzenia należące do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Informuje, co ludzie myślą, że zasługują i stanowi miarę ich wartości, zarówno do siebie i często dla innych. Kształtuje to, co ludzie myślą, że są w stanie zrealizować (ich perspektywy), a tym samym pomaga w kształtowaniu tego, co w końcu decyduje się zrobić i nie. To wpływa na motywacje ludzi bardzo bezpośrednio, kiedy ludzie nie wierzą, że coś jest możliwe do zrealizowania, że &#8203;&#8203;nie wytrwał w tym, bez względu na to, jak łatwo, że coś może być w rzeczywistości, aby zakończyć. W tym sensie, tożsamości osoby jest rodzajem soczewki, przez które muszą patrzeć na ocenę i oceniać siebie i swoje opcje, i świat.]]></description>
<pubDate>Âroda 27 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 27 Marzec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
